Sprzęt, który przyda się do treningu i zawodów triathlonowych

Ponieważ, jak wiadomo, triathlon to połączenie trzech dyscyplin sportu, warto zgromadzić trochę informacji o sprzęcie, bez którego się nie da trenować i startować, i o sprzęcie, który się może przydać, choć niezbędny nie jest 🙂 Oczywiście nic nie zastąpi cennych porad trenera triathlonu i kolegów/koleżanek z klubu triathlonowego 🙂 ale przyda się kilka informacji, żeby na początek rozpoznać temat samodzielnie.

Pływanie

Zasadniczo do pływania niezbędny jest strój kąpielowy. Gdy trenujemy na wodach otwartych, co jest wskazane, jeśli chcemy startować w zawodach, przyda się również pianka. Dopasowana pianka pozwoli utrzymać ciepło w wodzie, może także pozytywnie wpłynąć na szybkość, szczególnie u mniej wprawnych pływaków (pianka zapewnia wyporność, co niweluje problem hamujących „tonących nóg”). Należy dobrać model, który ciasno dopasowuje się do ciała, jednak nie ogranicza zakresu ruchu ramion oraz nóg. Dobrym pomysłem jest przetestowanie pianki przed zakupem – sklepy ze sprzętem triathlonowym organizują takie testy na basenach, zazwyczaj na wiosnę – przed sezonem. Na początek można też skorzystać z opcji wypożyczenia pianki na kilka treningów i same zawody.

Jeśli poważniej myślimy o startach w zawodach, można zainwestować w strój startowy (zintegrowana koszulka i spodenki). W stroju można płynąć, można użyć go zamiast stroju pływackiego, albo założyć go pod piankę, a następnie jechać w nim na rowerze i biec.  Dostępne są modele jedno i dwuczęściowe, z rękawkami lub bez. Stroje zrobione są z technicznego materiału, który szybko wysycha. Ich zaletą jest to, że posiadają wkładkę, zwiększającą komfort jazdy na wąskim siodełku roweru, ale nie ograniczającą ruchów podczas pływania i biegu. Droższe modele wykonane są z materiałów kompresyjnych. Podobnie jak w przypadku pianki, warto dobrać model doskonale dopasowany do sylwetki. Oczywiście nie ma problemu, aby rozpocząć przygodę z triathlonem od założenia po pływaniu zwykłych spodenek i koszulki 🙂

Niezbędnym elementem odcinka pływackiego są okularki. Należy dobrać model, który będzie dopasowany, zapewni wygodę, a także szczelność. Producenci oferują wiele modeli specjalnie do zawodów triathlonowych, zapewniających szeroki kąt widzenia na wodach otwartych – ale najważniejsze jest dopasowanie okularków do kształtu twarzy, aby zapobiec przeciekaniu. W przypadku, gdy zawody odbywają się w słoneczny dzień, w zasadzie niezbędne są okularki przyciemniane – bez tego zawodnik może mieć duże kłopoty z nawigacją, która na wodach otwartych jest szczególnie istotna.

Jazda na rowerze

Rower należy do tych sprzętów, które są konieczne do jazdy na rowerze 🙂 Natomiast wybór roweru, to już temat-rzeka. Różnorodność modeli jest tak duża, że nie sposób jej nawet krótko streścić. Zaczynając trening triathlonowy można trenować i startować na dowolnym rowerze. Niektóre zawody proponują nawet odrębną klasyfikację zawodników, startujących na rowerach miejskich 🙂

Na kolejnych etapach zaawansowania przyda się zaznajomienie z odpowiednio dobranym rowerem szosowym (w przypadku triathlonów szosowych) lub MTB (w przypadku crosstriathlonu). Droższe modele rowerów mają ramę i widelec z włókna węglowego (karbonu), co pozytywnie wpływa na elastyczność roweru, ale sporo zawodników jeździ z powodzeniem na aluminiowych ramach, więc karbon nie jest na pewno warunkiem koniecznym przy doborze roweru, szczególnie w początkowej fazie treningu.

Osoby, które nie jeździły wcześniej na rowerze szosowym, nie powinny też od razu zaopatrywać się w buty SPD (zintegrowane z pedałami). Lepiej przyzwyczaić się do nowego roweru i dopiero po oswojeniu z inną pozycją, pomyśleć o przejściu na system zapewniający lepsze przełożenie energii z nogi na korbę.

Warto pamiętać, że najważniejszym elementem roweru jest nie tyle cena, którą za niego zapłacimy, ile jego odpowiednie dopasowanie do naszych potrzeb i prawidłowe ustawienie pozycji. Na najdroższym sprzęcie nie zajedziemy za daleko, jeśli będzie na nas za duży, albo jeśli w trakcie jazdy ścierpną nam nogi, plecy czy ręce ze względu na nieprawidłowe ustawienie sylwetki. Albo odbije się to na dyskomforcie podczas biegania. Jeśli nie mamy nieograniczonego budżetu, warto zainwestować na początek nie tyle w wybór drogiego modelu roweru, co w jego prawidłowe dopasowanie, najlepiej u dobrego bikefittera– a sprzętowo rozwijać się w miarę nabierania doświadczenia.

Najbardziej wyspecjalizowanym rowerem do triathlonu szosowego jest rower „triathlonowy”, inaczej zwany „czasowym”, który różni się od szosowego w szczególności geometrią (zapewnia bardziej agresywną pozycję, przesunięcie środka ciężkości do przodu), aerodynamiką (ręce położone są na kierownicy równolegle) i zazwyczaj wagą (jest zazwyczaj lżejszy), co oczywiście przekłada się na szybkość jazdy oraz ułatwia rozpoczęcie odcinka biegowego, ponieważ pozycja na rowerze triathlonowym zapewnia pracę mięśni podobną do ich pracy podczas biegania.

Drugim elementem koniecznym jest kask – bez niego start w zawodach będzie niemożliwy (jego posiadania przez zawodnika wymagają przepisy). Kaski również dostępne są w różnych modelach i cenach, większość modeli posiada otwory wentylacyjne. Kaski aerodynamiczne, przeznaczone do szybkiej jazdy, są ich zazwyczaj pozbawione. Należy pamiętać, że kask, jako element wyposażenia, ale i ubioru, powinien być również dostosowany do temperatury, w jakiej będziemy startować. Wybór niewentylowanego aerodynamicznego kasku przy upale może nam zagotować głowę i w konsekwencji pogorszyć wynik.

Okulary są szczególnie istotne na rowerze. Co prawda można jechać bez nich (przepisy nie wymagają posiadania okularów), ale szybka jazda na rowerze wymaga zabezpieczenia przed wiatrem, piaskiem sypiącym się spod kół innych zawodników, deszczem i owadami. Oczywiście w zależności od pogody, warto wybrać okulary z odpowiednimi szkłami. W pochmurne dni świetnie sprawdzą się okulary przezroczyste albo z żółtymi, rozjaśniającymi szkłami. W dni słoneczne oczywiście wybieramy okulary przyciemniane. Są też okulary fotochromowe, które mają dostosowywać się do widoczności, choć dobre okulary tego typu wymagają już dużego budżetu.

Buty SPD – z butami SPD jest trochę jak ze smartfonem. Dopóki go nie mieliśmy, jakoś nie czuliśmy potrzeby posiadania, a nawet byliśmy w stanie wymienić wiele wad posiadania tego piekielnego urządzenia. Ale po tygodniu nie do końca wyobrażamy sobie, jak mogliśmy bez niego kiedyś funkcjonować J Jazdy w butach trzeba się oczywiście nauczyć (głównej nauki wymaga wpinanie się i wypinanie, bo sama jazda jest łatwiejsza niż w zwykłych butach). Potem robimy to już automatycznie i bez butów SPD ciężko wyobrazić sobie jazdę. Z butami w parze idą pedały i bloki do butów – wszystkie trzy elementy muszą do siebie pasować, trzeba uważać, aby nie kupić bloków i pedałów, które mają inne standardy wpinania.

Bieganie

Buty do biegania przede wszystkim muszą być wygodne i dobrze dopasowane. Tu również różnorodność jest duża, można się zgubić w gąszczu propozycji. Pierwsza klasyfikacja to oczywiście buty do biegania po szosie i buty do biegania w terenie, które różnią się przede wszystkim bieżnikiem. Wśród butów terenowych też są różne – do biegania po skałach albo po błocie, po śniegu albo lodzie. Są buty dla pronatorów, supinatorów i neutralne – w zależności od tego, jak ustawiamy stopę podczas biegania (czy ucieka nam do środka, czy na zewnątrz). Są buty z dużą amortyzacją albo praktycznie bez niej, są buty z dużym dropem (różnicą wysokości między piętą a palcami) albo bez niego – do „biegania naturalnego”, czyli bardziej ze śródstopia, niż z pięty. Tak samo jak z rowerem – o sukcesie (braku kontuzji w szczególności) decyduje nie cena, tylko dobry dobór buta do naszej stopy. Tego rodzaju zakupy warto robić wieczorem – po całym dniu stopy są opuchnięte, stąd możemy lepiej dopasować optymalną parę. A jeśli coś zaczęło boleć w nowych butach – warto przejść się do fizjoterapeuty albo podologa na ocenę techniki biegu. Być może źle dobraliśmy buty. Albo trzeba wzmocnić mięśnie stóp i nóg odpowiednimi ćwiczeniami, zanim zaczniemy eksperymentować z nowymi modelami.

Skarpety – wielu triathlonistów rezygnuje z nich całkowicie (tu przydadzą się triathlonowe buty do biegania – z miękką wyściółką, imitującą skarpetę), z kolei inni nie wyobrażają sobie bez nich biegu. Skarpety przede wszystkim muszą być wygodne, dopasowane, nieuciskające, nieprzesuwające się, nie za grube, nie za cienkie itd. Czyli ciężko coś konkretnego doradzić, bo to trochę jak z bielizną – każdemu pasuje coś innego 🙂 Przede wszystkim muszą być przetestowane na treningach w różnej pogodzie, i w połączeniu z tymi samymi butami, w których będziemy startować. Tak jak są buty startowe, skarpety również powinny być startowe 🙂

Elastyczne sznurowadła – ten niepozorny drobiazg może pomóc w zaoszczędzeniu cennych sekund w strefie zmian. Obecnie dostępne są sznurówki, które dopasować można niemal do każdej pary butów do biegania. Oczywiście jest to gadżet, bez którego spokojnie można się obejść 🙂